Dyskusyjny Klub Książki w języku ukraińskim

zdjecie str 54

„Książki, jakimś tajemnym sposobem, wciąż nas łączą i ze sobą wiążą”.
Irene Vallejo, Nieskończoność w papirusie

Od kwietnia 2024 roku w Filii nr 4 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze działa Dyskusyjny Klub Książki w języku ukraińskim. Obecnie ma on charakter kameralny i liczy osiem stałych członkiń oraz dwie lub trzy gościnie. Większość uczestniczek to osoby młode, reprezentujące różne zawody.

Wszystko zaczęło się od ilustracji w Canvie i formularza Google służących rejestracji, a zakończyło kameralnymi spotkaniami. Na pierwszym spotkaniu byłyśmy trochę onieśmielone. Zebrały się osoby o różnych upodobaniach czytelniczych i nie miałam pojęcia, jak ten klub będzie funkcjonował. Jednak, pomimo moich obaw, wszystko potoczyło się jak najlepiej.

Uczestniczki z entuzjazmem podchodzą do spotkań, starając się dopasować tematycznie do naszej lektury: piknik „w parku” w sali bibliotecznej (aby wtopić się w klimat książki Gdzie śpiewają raki Delii Owens), spinki do włosów ze stokrotkami (aby wyglądać jak bohaterka książki To, co zostaje w nas na zawsze Lucy Score), zielone naleśniki (z sekretnym składnikiem z książki Yellowface Rebecci F. Kuang). Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkania, żeby zobaczyć, co wydarzy się tym razem.

Chciałabym podzielić się opinią jednej z najaktywniejszych członkiń klubu, Julii: „To niesamowite doświadczenie, którego życzę każdemu miłośnikowi książek. I nie mówię tu tylko o szczegółowej analizie fabuły i omówieniu postaci i zakończenia. To także szansa na znalezienie swoich ludzi. Osób różniących się pod względem wieku, światopoglądu, charakteru oraz życiowych doświadczeń. Ludzi nadających na tych samych falach co ty – falach miłości do książek”.

Uczestniczki w dość krótkim czasie stały się dla mnie bliskimi osobami. Nasze spotkania, które miały niesamowitą atmosferę, już dawno przerodziły się w coś więcej. Projekty społeczne, czaty grupowe z własnymi dowcipami i nowościami wydawniczymi, przechwalanie się koszykami z książkami, a także łzy wywołane wspólnym doświadczeniem wojny. W tych niezwykle trudnych dla każdego Ukraińca czasach prawdziwym rozczarowaniem są ludzie. Niewiarygodne przyjęcia i wsparcie to także dzieło ludzi. Ten klub zmienił moje życie. Otworzył mi serce, zainspirował do nowych projektów i dodał wiary w siebie. Z niecierpliwością czekam na każde spotkanie, niezależnie od tego, jaką książkę wybierzemy. Traktuję to jak wyzwanie i niezapomniane przeżycie. Każdy z członków sprawia, że nasz wieczór jest magiczny i przebiega w przyjemnej atmosferze.

Do września 2024 roku odbyło się siedem spotkań, z których łącznie skorzystało 16 osób. Wspólnie spędziłyśmy 15 godzin na rozmowach o książkach. Staramy się wybierać różnorodne książki: romans (Lucy Score, To, co zostaje w nas na zawsze), kryminał (Richard Osman, Czwartkowy klub zbrodni), powieść historyczna (Anastasija Łewkowa, Za Perekopem jest ziemia. Powieść krymska), literatura piękna (Larysa Rudak, Nie teraz; Delia Owens, Gdzie śpiewają raki) i także poezja (Wołodymyr Wakułenko, Dziennik okupacyjny. Wybrane wiersze). Na kolejne spotkania mamy zaplanowaną do przeczytania literaturę popularnonaukową. Dbamy również o wielokierunkowość geograficzną naszej listy książek – już czytałyśmy literaturę ukraińską, brytyjską i amerykańską, w planach – literatura polska, włoska i japońska.

Utworzenie Dyskusyjnego Klubu Książki wywołało swoisty efekt domina – uczestniczki czytają więcej książek z księgozbioru, korzystają z usług biblioteki i uczęszczają na imprezy kulturalne w agendach naszej książnicy. Okazuje się, że taki prosty krok – utworzenie klubu w języku ukraińskim – jest zalążkiem dialogu międzykulturowego. Książka sprzyja integracji obcokrajowców i zwiększa liczbę aktywnych czytelników w bibliotece.

W ciągu sześciu miesięcy uczestnicy klubu dyskusyjnego stali się moimi przyjaciółmi i „partners in crime”. Naprawdę wspaniale jest znaleźć ludzi, którzy pasjonują się czymś tak samo jak ja. Znać ludzi, z którymi mogę wymienić się książkami, przemyśleniami i dowcipami. Książki łączą, są niewidzialnym pomostem między ludźmi. Powiedziałabym nawet, że książka jest pomostem między ludźmi i kulturami. W okresie adaptacji w nowym kraju nasza droga do integracji z kulturą nowego kraju rozpoczyna się od książki – podręcznika do nauki języka, książki dwujęzycznej, tłumaczenia, książki w języku ukraińskim, książki w języku polskim, książek zapoznających nas z kulturą i symbolami literackimi danego kraju.

Dlatego biblioteka ze swojej strony powinna być przestrzenią dialogu, przestrzenią, która pomaga budować ten most do nowego świata, nowego środowiska kulturowego.

Społeczność ukraińska stopniowo wpisuje się we współrzędne Biblioteki Norwida i kultury miasta. Utworzenie klubu dyskusyjnego w języku ukraińskim jest krokiem ku integracji biblioteki z płaszczyzną wielokulturową.

Dana Ponomarenko

zdjecie str 55